W olimpijskim turnieju w Paryżu Słowenia była o dwie bramki lepsza od Chorwacji – dla obu ekip był to kluczowy wynik, pierwsi awansowali bowiem do ćwierćfinału, drudzy pojechali do domu. Teraz sytuacja się odwróciła: Słowenia na ćwierćfinał nie miała już szans, ale mogła go zabrać Chorwacji. Do tego w jej „domu”, w Arenie Zagrzeb. I choć fantastycznie zaczęła, prowadziła już 5:0, to na końcu cieszyli się jednak współgospodarze mundialu. Wygrali 29:26 (15:15) i o półfinał zagrają we wtorek z Węgrami.
Tytuł oraz fragment artykułu pochodzą z serwisu sport.interia.pl
Pełna treść artykułu znajduje się pod adresem:
https://sport.interia.pl/pilka-reczna/news-472-sekundy-chorwackiego-koszmaru-pozniej-pogon-ostatnia-zag,nId,7900002
Zachęcamy do przeczytania całości
