Co dalej z freak fightami? Premier zabrał głos. Jedna z hal dawno podjęła decyzję

0
57

Lud ma już chleb, teraz chce igrzysk, a w ciężkich czasach pieniądz prawie nikomu nie śmierdzi. Premier Donald Tusk zabrał krytyczny głos w sprawie gal tzw. freak fightów, choć zastrzegł, że cenzury stosować nie zamierza. Trzymając się tematyki sportowej, piłka w dużej mierze jest po stronie hal widowiskowo-sportowych, które w naszym kraju są własnością samorządową. Jedna z nich, gdańsko-sopocka ERGO ARENA, od dawna gal freak fightów nie gości. Magdalena Sekuła, prezes operatora tego obiektu, wyjaśnia przyczyny.

Sprawdź także:  Kuba Sienkiewicz wprost o karierze córki i syna. "Nie chcę w tym kierunku podążać"

Tytuł oraz fragment artykułu pochodzą z serwisu sport.interia.pl

Pełna treść artykułu znajduje się pod adresem:
https://sport.interia.pl/mma/news-co-dalej-z-freak-fightami-premier-zabral-glos-jedna-z-hal-da,nId,7850169

Zachęcamy do przeczytania całości