Arkadiusz Milik ma tylko jedno życzenie na nowy rok: wrócić do gry o wielką stawkę i zapomnieć o kontuzjach. Przez minione pół roku piłkę oglądał tylko w telewizji albo z wysokości trybun. Jak długo pozostanie jeszcze na bocznicy? Jeśli wierzyć najnowszej zapowiedzi dyrektora sportowego Juventusu, to kwestia maksymalnie kilkunastu dni. Niewykluczone, że Polak znajdzie się w kadrze na turniej Superpuchar Woch, który w pierwszych dniach stycznia rozegrany zostanie z Arabii Saudyjskiej.
Tytuł oraz fragment artykułu pochodzą z serwisu sport.interia.pl
Pełna treść artykułu znajduje się pod adresem:
https://sport.interia.pl/pilka-nozna/serie-a/news-koniec-koszmaru-milika-na-horyzoncie-polwysep-arabski-dyrekt,nId,7880542
Zachęcamy do przeczytania całości
