Michał Probierz zaszokował kibiców już przed pierwszym gwizdkiem meczu Ligi Narodów z Chorwacją. Selekcjoner zostawił bowiem na ławce rezerwowych Roberta Lewandowskiego, który ma narzekać na jakiś uraz. W związku z tym, za strzelanie goli odpowiedzialny miał być Karol Świderski. Pierwszego gola dla Polski wypracował jednak „włoski” duet. Pięknie podał Kacper Urbański, a wykończył Piotr Zieliński. Drugiego gola dla Polski strzelił Nicola Zalewski na kilka minut przed przerwą i było „tylko” 2:3.
Tytuł oraz fragment artykułu pochodzą z serwisu sport.interia.pl
Pełna treść artykułu znajduje się pod adresem:
https://sport.interia.pl/reprezentacja-polski/news-lewandowski-patrzyl-z-lawki-najpierw-zielinski-a-potem-zalew,nId,7836669
Zachęcamy do przeczytania całości
