Z 1:4 na 6:4. Magdalena Fręch się nie zatrzymuje. Cudowna końcówka, niebywała seria trwa

0
47

Dokładnie 11 dni trzeba było zaczekać na pierwsze spotkanie Magdaleny Fręch od momentu wygrania turnieju w Guadalajarze. Polka walczyła dzisiaj o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w Pekinie przeciwko Alycii Parks. W pierwszym secie łodzianka wróciła ze stanu 1:4, w drugim reprezentantka USA dopięła już swego. Decydująca odsłona trafiła jednak na konto 26-latki. Fręch wygrała 6:4, 5:7, 6:4 i zanotowała szóste zwycięstwo z rzędu. O miejsce w 1/8 finału zagra z Dianą Sznajder.

Sprawdź także:  VPN i tryb incognito. Oto prawda o trikach na tanie latanie

Tytuł oraz fragment artykułu pochodzą z serwisu sport.interia.pl

Pełna treść artykułu znajduje się pod adresem:
https://sport.interia.pl/tenis/news-z-1-4-na-6-4-magdalena-frech-sie-nie-zatrzymuje-cudowna-konc,nId,7824425

Zachęcamy do przeczytania całości